Wpis

środa, 13 lutego 2013

Szkolenie. Tor przeszkód!

Całe szczęście, że nuda może mobilizować, jeśli odpowiednio się ją przekieruje. 

Nie, nie chciało mi się iść na spacer - tak po prostu. Znowu ten las, nudy, cisza, nie ma do kogo gęby rozdziawić. Poza tym mnóstwo innych spacerowiczów w lesie, więc ciągle musiałam uważać, żeby Melon kogoś nie przywitał pod moją nieprzytomność. Wróciłam zatem szybko do domu, żeby zorganizować w ogródku mały tor przeszkód. Bordery podobno uwielbiają hasać w ten sposób, czas się dowiedzieć.

Zatem:

Stół. Do wskakiwania. Melon wskakuje jak wariat.

Stół. Można go nazwać narzędziem do Agility, ale to zbut dumnie brzmi. Zabawa polega na tym, że Melon wskakuje na moje skinienie i zeskakuje na komendę. Następnie podbiega do następującego toru przeszkód:

Tor przeszkod

Oczywiście, nie udało się za żadne skarby za pierwszym razem. Podniecenie Melona uniemożliwiło mu myślenie, więc latał bezładnie pomiędzy tym wszystkim. Najlepiej idzie mu obchodzenie słupka, a najgorzej... czołganie się pod deskami. O dziwo łatwiej mu je przeskoczyć, chociaż przeszkoda jest bardzo szeroka. Kolejny punkt programu to slalom między deskami pod tarasem. O dziwo wyszło mu to świetnie, nie zawracał i nie kombinował za bardzo. 

slalom babe!

 

Jeszcze nie wymyśliłam kolejnych przeszkód, ale tak na prawdę powinnam ćwiczyć je wszystkie po kolei. Jest jeszcze jeden element tej "próby inteligencji", ale ćwiczę go oddzielnie, ponieważ wymaga spokoju i skupienia. Przed rozpoczęciem ćwiczenia kładę na ziemi drewnianą małą paletę, około 50x50 cm. Trzymam w ręce kliker, w drugiej smaczki - nagrody i klikam za każdym razem, jak Melon podchodzi coraz bliżej do palety, na nią spojrzy lub machnie w jej kierunku łapą: ruch pupala - klik! Kroczek w kierunku palety - klik! Postawienie łapy - klik! Łapa na palecie - klik! Druga łapa na palecie - klik! I koniec na ten raz, pieso spisał się bardzo ładnie. Muszę klikać w szybkim tempie, bo inaczej Melon zaczyna kombinować za bardzo! Celem ćwiczenia jest to, żeby stawał wszystkimi czterema łapami na palecie. Jeszcze nie wiem, co z tym zrobię dalej, ale było to jedno z ćwiczeń używanych podczas szkolenia do wyrobienia "świadomości łap" u psa - żeby wiedział, gdzie je stawia. W ten sposób można np. nauczyć go biegania z jedną łapą w górze!

Ponieważ brak mi operatora kamery, trudno mi zrobić jakiś materiał, który mogłabym tutaj pokazać. Polecić natomiast mogę różnego rodzaju materiały na YouTube, choćby i taki, dokumentujący szkolenie border collie Nana:

 

Szczekajcie Radośnie! :)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
magdalenoslawa
Czas publikacji:
środa, 13 lutego 2013 17:11

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • jak-to-sie-robi napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/13 18:57:38:

    czadowe :)

Dodaj komentarz