Wpis

piątek, 01 marca 2013

Spacer. Powrót wiosny!

Powróciły zapachy. Las odtajał, ziemia puściła soki, nasączona topniejącym śniegiem. Drzewa, jakby przebudzone, trzeszczą i tańczą zgodnie z wiatrem. Słońce przebija przez siwą warstwę chmur, wszystko zaczyna oddychać. Łapa Melona ląduje w kałuży i zanurza się po łokieć - a za nią pozostałe trzy... Biała kryza pod brzuchem i na szyi przybiera kolor błota, od którego kałuża mętnieje. 

Skoro już wytarłam ślady bytności brudnego psa w kuchni, salonie, przy wejściu, w korytarzu i na schodach, mogę powiedzieć, że wszytko na wiosnę wydaje się zmęczone - nawet mój pies. Dużo śpi, a nawet jak nie śpi, to porusza się od niechcenia. Bawi się tak jak zawsze, ale sam zabawy nie zaczyna, woli węszenie, spacer truchtem, żucie patyków... Mój Border stał się CUDOWNY jak rettriver :) 

Melon, Las, roztopy

Zdarza się, że w lesie (pusto, cicho, atmosfera rozluźnienia) po prostu człapie za mną noga w nogę: wtedy mówię "biegaj!", wyprzedza mnie i zajmuje się węszeniem. Rozluźnienie aż prowokuje mnie do szybszego marszu, tropienia saren, wąchania mocnego wiatru - Melon mi asystuje, a wszystko to odbywa się w ciszy. Próbuję w ten sposób nauczyć go skupienia uwagi na mnie i reagowania na drobne gesty rąk, głowy, ramion. Nawet się udaje!

Polecam mały sposób na lokalizowanie swojego (spokojnego!) psa, nawet w nocy w ciemności: doczepiłam Melonowi do szelek dodatkową klamerkę - karabińczyk, który obijając się o metalowe kółka uprzęży cicho brzęczy - nie muszę patrzeć by wiedzieć, gdzie jest mój pies. Numer ten stosuję tylko w znanej mi części lasu, gdzie spotkanie ludzi, psów i innych paskud jest równie nieprawdopodobne co przewidywalne.

 

Polecam spacery w słońcu i ciepłym wietrze, odprężenie i zadowolenie gwarantowane! 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
magdalenoslawa
Czas publikacji:
piątek, 01 marca 2013 14:16

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Kontakt ze mną: magdalenoslawa@gmail.com

Zapraszam również na
mój kanał na Youtube

Opcje Bloxa